niedziela, 23 września 2012

Piątkowe wieczorne granie

Pewnie tak szybko by się nie skończyło gdyby sobotnie obowiązki (o 8.45 do pracy:( ), no ale cóż.
Ruda (Gosposia), Proboszcz i Ministrant stawili się na miejsce około godziny 21. W oczekiwaniu na Małgosię zaproponowałem skróconą wersję Slaviki i ta szybka rozgrywka zakończyła się po 2 karcie miesiąca zwycięstwem Rudej. Nastała chwila przerwy na kolejkę białej żubrowej mocy i już w pięcioosobowym gronie nadeszła pora na coś, co okazało się hitem dla przybyłych czyli Dixit. Na jednej partii się nie skończyło. Rozegraliśmy aż dwie ale hmm... wyników tego pojedynku nie pamiętam:). Wiem tyle, że w obu poniosłem sromotną klęskę. Zegarek pokazywał dopiero parę-naście minut po północy więc zaproponowaliśmy z Małgosią jeszcze jedną partię, ale tym razem w coś innego... tu Ruda wyrwała się z propozycją gry Karola Madeja, czyli na stół trafiła Kolejka. Po lekkiej irytacji ponieważ szybko bo już w drugim tygodniu skończyły się wszystkie artykuły udało mi się wymienić na bazarze po okazyjnej cenie u przekupki ostatni potrzebny mi przedmiot i mogąc wysłać już dzieci na kolonie udało mi się wygrać partię.
Tak spotkanie się zakończyło osuszeniem kilku puszek, butelki (a raczej trzech; dwóch plastikowych i szklanej) i rozegraniem 4 rozgrywek:). Czyli o godzinie 1.30 dnia następnego.
Miejmy nadzieję że kolejne spotkanie już niedługo...

Tym razem miejmy nadzieję na troszkę rozciągnięte możliwości czasowe, co pozwoli nam zagrać może w Posiadłość Szaleństwa, bądź Grę o Tron.

czwartek, 6 września 2012

3) Slavika


Na wstępie chciałbym podziękować wydawcy gry - firmie Rebel, która przekazała ją do recenzji.


Slavika jest grą zakorzenioną w mitologi słowiańskiej, a jej autorem jest Marcin Wełnicki. Autorem grafik w grze jest Jarek Nocoń. Wraz z narzeczoną otwieraliśmy małe pudełko z wielkim zapałem ponieważ już na wieku opatrzona jest przepiękną grafiką woja walczącego z wilkołakiem, a muszę wam się przyznać, że jestem wzrokowcem i oprawa wizualna w grze jest dla mnie bardzo ważna. No i co po otwarciu. Wyprasowywanka z torami punktacji dla 5 graczy, 10 żetonów do zaznaczania tychże punktów oraz dwa żetony do sygnalizowania mocy potworów (Szeptuchy). W pudełku mamy jeszcze dwie instrukcje - w języku polskim i angielskim, oraz dużo kart:

  • Karty bohaterów (5 zestawów po 6 kart na gracza) 30 kart;
  • Dwustronne karty krain (3 ogólne, 1 do rozgrywki dla 2/3 graczy i 2 dla 4/5) 6 kart;
  • Karty potworów (PIĘKNE, ale niestety często powtarzające się) 54 karty;
  • Karty skarbów (6 kart o wartości 2 punktów, 5 o wartości 3 i 4 o wartości 4) 15 kart;
  • Karty miesiąca (odzwierciedlające upływ czasu w grze) 5 kart;
  • Karty pomocy (opisujące zdolności bohaterów i potworów) 5 kart polskich i 5 angielskich;
co w sumie daje nam 120 wspaniale ilustrowanych kart. Wszystkie komponenty zostały wykonane z dobrej jakości materiałów, ale oczywiście nie zaszkodzi zabezpieczyć kart koszulkami.

Czyli już zapoznaliśmy się z zawartością pudełka i co dalej? Dalej oczywiście czytamy instrukcję. Jest ona bardzo przejrzysta i już po jednokrotnym przeczytaniu, dzięki kartom pomocy, nie będziemy musieli wracać do niej ponownie(no może raz, czy dwa po uzupełnienie:) ), ponieważ wszystko poparte jest sensownymi przykładami i starannie wyjaśnione. Do wytłumaczenia zasad nawet opornym graczom, którzy najchętniej graliby w monopoly(pozdrowienia dla Dawida), wystarczy 10 minut, więc to jest kolejny duży plus.

Ale o co gramy? Czyli mały rzut okiem na fabułę.
Słowiańska kraina pogrąża się w mroku, odkąd Książę który był związany z pradawnym ochronnym amuletem - Slavika zmarł. Klany muszą sobie na razie poradzić same, póki amulet nie zwiąże się mocą z córką władcy. Za przelaną krew i największą ilość chwały, jaką uda się zdobyć jednemu z pięciu rodów, nagrodą będzie władza, albowiem wybraniec spośród zwycięskiego rodu poślubi księżniczkę... więc warto, bo jej wizerunek, który możemy zobaczyć na okładce pudełka jest niczego sobie:).

Zasiadamy do stołu, bądź na kocu w parku jak to miało miejsce przy mojej pierwszej partii i...
Każdy z graczy (gra przygotowana została dla grupy od 2 do 5 osób) wybiera jeden z 5 dostępnych w grze klanów (Wilka, Jelenia, Dzika, Sowy bądź Rysia) i otrzymuje tor punktacji oraz 6 kart swego klanu. Karty bohaterów dla każdego gracza są takie same, ale opatrzone innymi grafikami oraz imionami. Każdy taki zestaw składa się z:
  • Dwie karty Wojów jedna o sile 6 i jedna o sile 5, którzy mogli by przed walką powiedzieć „Niech miecz rozłupie łeb tej bestii”;
  • Łucznik o sile 4, którego moc obniża siłę potworów do 4 punktów. „ Z daleka nikt nie jest zbyt silny”;
  • Tropiciel z siłą 3, który może zmieniać swą pozycję z innymi naszymi bohaterami i migrować w ten sposób na i z ręki. „Ten potwór jest dla mnie za silny więc Ty Dobrogniewo się nim zajmij, a ja zastąpię Cię później w walce z tym Germaninem”;
  • Guślarz o mocy 2, swoimi czarami wzmacnia swą siłę za wszystkich wojów w krainie o dwa dodatkowe punkty, oraz pozwala w momencie jego dołożenia do walki dowolnie rozstawić wszystkich bohaterów w krainie. „Każda kropla twojej krwi wojowniku wzmocni moją siłę w tej walce, ale proszę przesuń się i przepuść do przodu moich kamratów”;
  • Ostatnim bohaterem naszego klanu jest Złodziej o sile 1, ale jego zdolność specjalna pozwalająca po podliczeniu walki, mimo naszej przegranej, podkraść skarb lub trofea z danej krainy, zazwyczaj wywołuje cierpkie uśmiechy nad stołem. „ Choć stoję z tyłu i tak przy skarbie będę pierwszy”.


Dobra, znamy już bohaterów i co dalej zrobić by zagrać?
Talię nagród przetasowujemy wraz z 5 kartami miesiąca, które to będą odmierzać czas w grze. Po ujawnieniu 4 takich kart rozgrywka się kończy, a ród który zdobył największą chwałę zdobywa również księżniczkę:)W tym miejscu trzeba niestety wspomnieć o dużym minusie, bo żeby gra trwała deklarowane na pudełku 30 minut trzeba mieć niezłe szczęście w tasowaniu. Zatem faktyczny czas może wahać się od 15 do 90 minut (lub nawet 120 przy pierwszych rozgrywkach). Tasujemy również talię potworów i rozdajemy każdemu z graczy po 5, czyli startowa ręka każdego z graczy to 11 kart (6 bohaterów i 5 potworów).
Talie potasowane, każdy ma już startowe karty na ręku, a co miejscem gry.
Rozkładamy 3 podstawowe karty krain i jedną bądź dwie dodatkowe w zależności od liczby graczy. Na każdej karcie znajdziemy: ilość ukrytych w niej nagród, maksymalną liczbę broniących bohaterów i atakujących bestii, oraz ile punktów chwały otrzymamy za jej wyzwolenie. Niektóre z tych krain mają również specjalne moce, które ułatwią bądź utrudnią bohaterom wykonanie ich zadania. Pod karty krain wkładamy odpowiednia ilość nagród i rozpoczynamy podróż w świat Slaviki.

Jak gramy? bardzo prosto.
Każdy gracz ma do wykonania w swojej turze 3 fazy:
1)Dołożenie bohatera do jednej z krain (jeżeli nie jest to możliwe pomija się tę akcję);
2)Dołożenie bohatera do jednej z krain, ale innej niż poprzednia, jeżeli jest to niemożliwe należy zamiast tego dołożyć potwora, z zachowaniem zasady, aby to nie była kraina z pierwszego ruchu;
3)Dołożenie potwora do innej krainy niż te z akcji pierwszej i drugiej.
Następnie gracz pozbywa się z ręki jednego potwora, odkładając go na stos kart odrzuconych i dobiera z tali tyle potworów, aby mieć ich na ręce 5.


Proste? pewnie. Ale chyba nie do końca?
Należy sobie odpowiedzieć na pytanie jak się wspierać z innymi rodami, wyciągając z tego korzyści, albo jak skutecznie innym przeszkadzać.
Jak zdobywać punkty chwały?
Mianowicie, jeżeli w dowolnym momencie gry jakaś kraina osiągnie limit istot, czyli i bohaterów i potworów będzie już w danej krainie na full następuje rozliczanie. Biorąc pod uwagę zdolności bohaterów i potworów podliczana jest siła po obu stronach barykady. W przypadku remisu oraz wygranej bohaterów, klany otrzymują punkty chwały, zgodnie z punktacją krainy, również najsilniejszy ród w krainie otrzymuje karty nagród ukryte w krainie, a wszyscy gracze prócz najsłabszego otrzymują ewentualne trofea wynikające z pokonanych potworów. Przy remisach i sporach, kto w danej walce ma najsilniejszą grupę, wygrywa osoba, która swoim bohaterem jest najbliżej centrum krainy. Kartę krainy obracamy na drugą stronę, wkładamy pod nią odpowiednią ilość nagród, potwory trafiają na stos kart odrzuconych, a bohaterowie na rękę przywódcy klanu. Jeżeli natomiast rodom nie udałoby się pokonać potworów - jak łatwo się domyślić nikt nie otrzymuje punktów, karty potworów oraz bohaterów zachowują się jak przy wygranej walce czyli trafiają na stos kart odrzuconych oraz na rękę właściciela, a pod kartę krainy dokładamy kolejne karty nagród czyli ich pula nam się powiększa. I tak gra toczy się aż do odsłonięcia 4 kart miesiąca.

Co udało mi się jeszcze zauważyć?
Dla mnie, to pod jaką postacią zrobiony jest tor punktacji, czyli dwa tory - jeden tor jedności, a drugi dziesiątek, jest trochę słabym rozwiązaniem, po pierwsze łatwo się gdzieś tam pomylić przy liczeniu o jeden czy dwa punkty (albo 10), no i maksymalnie na tym torze można zdobyć 109 punktów... to trochę mało, szczególnie przy rozgrywkach dwuosobowych.


Gra świetnie się skaluje zarówno przy grze dwu- jak i pięcioosobowej. Rozgrywka jest bardzo przyjemna, choć najlepiej gra wypada moim zdaniem przy 3 i 4 osobach.
Świetnym rozwiązaniem jest połączenia gry, gdzie pomagamy sobie, aby jak najłatwiej usunąć potwory z danej krainy, z grą gdzie musimy podkładać miny silnymi potworami z jeszcze silniejszymi mocami specjalnymi.

Podsumowując - czyli szybki wykaz plusów i minusów oraz ocena końcowa

plusy:
  • Małe pudełko można zabrać wszędzie
  • Gra dobrze się skaluje
  • Świetnie wykonanie
  • Przepiękne grafiki
  • Lekkie i przejrzyste zasady
  • Krótki czas rozkładania
  • Dobre połączenie kooperacji i negatywnej interakcji
  • Dobra cena
  • Bardzo, bardzo przyjemna rozgrywka
minusy:
  • Czas gry (losowość w kartach miesiąca)
  • Słabo pomyślany tor punktacji
  • Powtarzające się potwory
Gra ode mnie otrzymuje mocne 9/10 i z miłą chęcią zatrzymam ją w swojej kolekcji by mogła trafiać często na stół... Liczę też na jakiś mały dodatek z alternatywnymi krainami i powiększający talię potworów, które niestety zbyt często się powtarzają. Grę z czystym sumieniem polecam nie tylko do wypróbowania, ale z racji jej niskiej ceny (ok. 60 zł) do zakupu.

poniedziałek, 3 września 2012

Współpraca i mała zapowiedź

Parę dni temu nawiązałem współpracę z wydawnictwem Rebel, więc już niedługo możecie spodziewać się nowych recenzji, zarówno z pośród nowości jak i troszkę starszych gier tego wydawnictwa. Na pierwszy ogień pójdzie Slavika, a następnie K2 (nie wykluczając czegoś krótszego w międzyczasie).